O poprawie sytuacji praw człowieka w Chinach słyszeliśmy zarówno przed 2001 r., kiedy zapadła decyzja o organizacji Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, jak i teraz, kiedy od wielkiego otwarcia sportowej imprezy dzielą nas tygodnie. Obietnice chińskich władz nie zostały spełnione. Co więcej, zbliżające się wielkimi krokami Igrzyska posłużyły im jako pretekst do intensyfikacji prześladowań wobec obrońców praw człowieka, wzmocnienia kontroli społeczeństwa, bezpardonowego i nad wyraz brutalnego stłumienia tybetańskich pokojowych manifestacji.


