• Poznaj nas
    • O Amnesty
    • Amnesty w Polsce
    • Ludzie
    • Kontakt
  • Dołącz do nas
    • Wstąp
    • Wpłać
    • Wspieraj
    • Pracuj
  • Bądź aktywny
    • Kampanie
    • Pilne akcje
    • Grupy lokalne
    • Edukacja
  • Zobacz
    • Galeria
    • W mediach
    • Dla mediów
    • Raport roczny 2009

Amnesty International Polska   »  Bądź aktywny   »  Kampanie   »  Odpowiedzialność korporacji   »  


Tematy:
Odpowiedzialność korporacji
Slumsy
Umieralność okołoporodowa
Aktualne akcje:
Oczyść Deltę Nigru!
Sierra Leone - umieralność okołoporodowa
25. rocznica katastrofy w Bhopalu


Odpowiedzialność korporacji

KORPORACJE, PRAWA CZŁOWIEKA I UBÓSTWO
Gaz płonący przy wydobywaniu ropy w Delcie Nigru, luty 2008. Przemysł naftowy w Delcie Nigru doprowadził wielu ludzi do ubóstwa.

GLOBALIZACJA PRZYCZYNIŁA SIĘ DO NIESPOTYKANEGO WCZEŚNIEJ WZROSTU SIŁY I WPŁYWÓW KORPORACJI. JEDNOCZEŚNIE TWORZYŁY ONE MIEJSCA PRACY I ZARABIAŁY MILIONY. JEDNAK GDY DZIAŁALNOŚĆ FIRM NARUSZA PRAWA CZŁOWIEKA I WPĘDZA LUDZI W UBÓSTWO WÓWCZAS OKAZUJE SIĘ, ŻE NIE ISTNIEJĄ ŻADNE SKUTECZNE ŚRODKI, BY ZMUSIĆ FIRMY DO PONOSZENIA ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SWOJE DZIAŁANIE LUB BY ZAPEWNIĆ POKRZYWDZONYM ZADOŚĆUCZYNIENIE.

W 1995 roku przy kopalni złota w Gujanie prowadzonej przez Omai Gold Mines Ltd. pękła tama. Doprowadziło to do zanieczyszczenia jednej z największych rzek w kraju, co miało poważny wpływ na życie ludzi mieszkających wzdłuż brzegu rzeki. By uzyskać odszkodowanie, wszczęto wiele postępowań sądowych. Do sądu w Quebecu wpłynął pozew przeciwko większościowemu udziałowcy kopalni - Camboir Inc. Został on jednak oddalony. Prawne starania o uzyskanie odszkodowania nie przyniosły skutku.

Obecnie firmy mają ogromny wpływ na życie i prawa zarówno jednostek jak i całych społeczności. Często, jak w przypadku tworzenia nowych miejsc pracy, jest to wpływ pozytywny. Działalność firm zwiększa dochód państw, który następnie może być wykorzystany np. do finansowania podstawowych świadczeń socjalnych.

Ale niektóre firmy także naruszają prawa człowieka. Przyczyną tego może być krótkowzroczność i brak odpowiedniego planowania, ale może to być również celowe działanie. Ponadto państwa często nie bronią osób, których prawa człowieka są łamane, a nieraz zdarza się, że to właśnie państwo w pogoni za zyskiem z eksploatacji zasobów naturalnych łamie owe prawa. Osoby pokrzywdzone mają niewielkie szanse na uzyskanie zadośćuczynienia. Ich wysiłki, mające na celu uzyskanie sprawiedliwych wyroków, są udaremniane przez korupcję lub niewydolny system wymiaru sprawiedliwości.

Członkom lokalnych społeczności coraz trudniej jest pozyskiwać środki do życia przez co popadają w ubóstwo. Mia to miejsce np. w Papui Nowej Gwinei, gdzie kopalnia miedzi Ok Tedi zrzuciła do rzek miliony ton odpadów górniczych, co spowodowało dewastację środowiska i zniszczenie źródła utrzymania ludności żyjącej w dole rzeki. Ówczesny większościowy udziałowiec kopalni, australijsko-brytyjska firma BHP Billiton, przekazał w 2002 roku swoje udziały innej firmie na mocy porozumienia, zgodnie z którym BHP Billiton został zwolniony od odpowiedzialności prawnej za wyrządzone szkody.

Podobnie jak w przypadku kopalni Ok Tedi, plany firm często są wdrażane bez odpowiedniego oszacowania ryzyka naruszeń praw człowieka oraz negatywnego wpływu na środowisko i ludność tubylczą. Gdy ziemia i woda są zanieczyszczone, wówczas ludzie mogą być przymusowo wysiedlani ze swojej ziemi, a ich egzystencja i tradycyjny sposób życia są zagrożone lub niszczone.

Poszkodowanym często odmawia się dostępu do informacji o skutkach działań firm. Ponadto wyklucza się ich z procesu podejmowania decyzji, które będą miały wpływ na ich życie, pogłębiając tym samym poczucie zagrożenia i ubóstwo. Z łamaniem praw człowieka mamy do czynienia również wówczas, gdy ludziom odmawia się dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz gdy rządy nie mogą lub nie są w stanie wymusić na korporacjach odpowiedzialności za swoje postępowanie.

Konsekwencją są ciągłe nadużycia wtrącające ludzi w ubóstwo, a także uniemożliwiające ludziom korzystanie z prawa do podstawowych świadczeń, takich jak edukacja czy opieka zdrowotna oraz prawa do pozyskiwania środków do życia.

KATASTROFA W BHOPALU

2 grudnia 1984 roku, parę minut przed północą około pół miliona ludzi zostało narażonych na kontakt z trującym gazem. Był to skutek przedostania się do atmosfery tysięcy ton trujących chemikaliów z należącej do firmy Union Carbide fabryki pestycydów w mieście Bhopal, w Indiach. Przedstawiciele fabryki zwlekali kilka godzin z powiadomieniem władz miasta o katastrofie.

W ciągu kilku dni zmarło od 7 do 10 tysięcy osób. W ciągu następnych 20 lat w wyniku powikłań zmarło co najmniej 15 tysięcy osób. Ponad 100 tysięcy osób zachorowało na przewlekłe, wyniszczające choroby, na które w większości nie ma skutecznych leków.

Katastrofa w Bhopalu zszokowała cały świat i spowodowała, że zaczęto stawiać fundamentalne pytania dotyczące odpowiedzialności korporacji. Niemniej jednak po 25 latach, gdy Union Carbide została przejęta przez Dow Chemical Company, wielu ludzi, którzy przeżyli katastrofę wciąż czeka na otrzymanie sprawiedliwego odszkodowania. Teren miasta Bhopal nigdy nie został właściwie oczyszczony. Sądy Indii i Stanów Zjednoczonych nie zdołały wydać sprawiedliwych wyroków, a niezależne postępowanie nigdy nie zostało wszczęte.

Dwóch chłopców pobiera wodę w Sunder Nagar, Bhopal 2004. Władze poleciły pomalowanie pompy na czerwono by oznaczyć, że studnia została zanieczyszczona podczas katastrofy w Bhopalu.

GLOBALIZACJA: ZWYCIĘZCY I PRZEGRANI

Korporacje czerpią duże korzyści z globalizacji ekonomicznej. Zniesienie regulacji handlu, otwarcie rynków na zagraniczne inwestycje i inne działania uwalniające rynek popierane m.in. przez Światową Organizację Handlu i Bank Światowy przyczyniły się do wzrostu władzy i wpływów wielkich firm.

Niestety niewiele jest wiążących regulacji, które zapewniałyby, że firmy będą ponosić odpowiedzialność za skutki swoich działań. Nadal zbyt często dochodzi do naruszeń praw człowieka, w które zamieszane są korporacje, a państwa nie mogą albo nie chcą im zapobiegać lub za nie karać. Międzynarodowy charakter i złożona natura prawna działań wielu potężnych korporacji sprawia, że wskazanie zakresu ich odpowiedzialności jest prawdziwym wyzwaniem.

Słabe i nierespektowane regulacje krajowe oraz podwójne standardy działania korporacji łączą się z brakiem skutecznych, międzynarodowych mechanizmów egzekwowania odpowiedzialności za negatywne efekty działalności korporacji w krajach rozwijających się. Tymi, którzy cierpią z powodu złych praktyk i nadużyć ze strony korporacji bardzo często są ludzie żyjący w ubóstwie.

Wielu ekspertów z dziedziny ekonomii twierdzi, że wyciągnięcie z nędzy setek tysięcy a nawet milionów ludzi to pośredni skutek globalizacji. Jednakże twierdzenia o wpływie globalizacji na zmniejszenie ubóstwa są wciąż kwestionowane. Na długo przed obecnym kryzysem gospodarczym pojawiły się dowody na pogłębianie się nierówności. Przykładowo, liczba głodujących osób znacznie wzrosła od roku 1992. W końcu 2008 roku już ponad 963 miliony ludzi codziennie cierpiało głód.

Obecny kryzys wyraźnie pokazał, że wpływ globalizacji na zmniejszenie ubóstwa jest raczej znikomy. Zrewidowane szacunki Banku Światowego dotyczące ubóstwa wskazują, iż 1,4 miliarda ludzi w krajach rozwijających się, czyli ponad ¼ ludności Ziemi, żyje za mniej niż 1,25 dolara dziennie, a co najmniej 100 milionów ludzi popadło w ubóstwo na skutek zawirowań na rynku żywnościowym, paliwowym i finansowym w 2008 roku. Jako następstwa światowego kryzysu możemy oczekiwać dalszego rozprzestrzeniania się ubóstwa i głodu, ponieważ rynki eksportowe kurczą się, a bezpośrednie inwestycje zagraniczne spowolniają na skutek załamania gospodarczego w bogatych krajach.

PRZEKLEŃSTWO ZASOBÓW NATURALNYCH

Wiele najbiedniejszych krajów świata ma równocześnie największe zasoby naturalne. Dwanaście najbogatszych w minerały i sześć najbogatszych w ropę państw świata to kraje sklasyfikowane przez Bank Światowy jako „głęboko zadłużone biedne kraje”. Ich standardy życia, zdrowia i edukacji są najniższe na świecie.

Wiele firm działających w sektorze wydobywczym stoi na stanowisku, że inwestorzy zaangażowani w wydobycie zasobów naturalnych powinni przyczyniać się do zmniejszenia ubóstwa i umożliwienia zrównoważonego rozwoju. Jednak nie sposób zaprzeczyć, że kilkadziesiąt lat wydobywania zasobów naturalnych i związane z tym olbrzymie dochody stały się przyczyną wielu konfliktów i przypadków łamania praw człowieka, a także doprowadziły do wzrostu ubóstwa i podkopywania zrównoważonego rozwoju.

POZBAWIANIE PRAW CZŁOWIEKA

Firmy mogą być pośrednio, a nawet bezpośrednio odpowiedzialne za szereg przypadków pogwałceń praw człowieka. W porównaniu do innych branż, działania w sektorze wydobywczym cechują się szczególnie wysokim wskaźnikiem przypadków łamania praw człowieka. Nie jest to niczym zaskakującym, jeśli wziąć pod uwagę wpływ jaki te działania mają na ziemię i zasoby wodne. Zanieczyszczenie bądź nadmierne zużycie wody może ograniczyć dostęp do niej lokalnym społecznościom. Zdarza się też, że ludność tubylcza jest przymusowo przesiedlana, aby można było kontynuować wydobycie. Wciąż powracającym problemem są agresywne działania służb, mających na celu ochronę przemysłu wydobywczego, zwłaszcza w krajach lub na terenach już dotkniętych konfliktem.

Świadomie lub przez brak należytej staranności firmy wydobywcze często tworzą podziały w społecznościach i nastawiają jedne grupy przeciw drugim. Pojawienie się bogatych firm, które pragną przekonać do siebie ludność tubylczą, może prowadzić do wzrostu przemocy i konfliktów społecznych. Ma to miejsce zwłaszcza wtedy, gdy społeczności wykluczone z udziału w rozwoju gospodarczym czują, że nie otrzymały należnej im części zysku. Brak przejrzystości w sposobie decydowania o wynikach przetargów przez firmy i ustalaniu wynagrodzeń często może rozniecać konflikty zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz danej społeczności.

Negocjacje z rządami w sprawie poszczególnych projektów wydobywczych, także rzadko bywają przejrzyste. Często towarzyszy temu brak odpowiednich konsultacji społecznych. Taka sytuacja stanowi głęboki rozziew między słownym zapewnieniem o „uczestniczeniu” społeczności w podejmowaniu decyzji a rzeczywistością. Ta często pokazuje, że korporacje nie udostępniają istotnych informacji, a jeśli już to robią, to najczęściej w celu polepszenia swojego wizerunku. Co więcej, wielu ludzi może nawet nie wiedzieć, że dane informacje są dostępne lub nie być w stanie ich przeczytać.

KOBIETY - GRUPA PODWÓJNIE ZAGROŻONA

Spośród wszystkich członków społeczności, cierpiących z powodu działań przemysłu wydobywczego, kobiety stanowią grupę najbardziej pokrzywdzoną. Padają ofiarami molestowania i zbyt często są pomijane przez firmy wydobywcze przy ich kontaktach z miejscową ludnością. Napływ do małych społeczności siły roboczej, składającej się w większości z mężczyzn, może powodować takie skutki jak: zwiększenie się przemocy seksualnej, wzrost zachorowań na choroby weneryczne oraz zwiększenie się innych problemów zdrowotnych, co często nadwyręża system opieki zdrowotnej lub społecznej.

BEZ ZGODY LUDNOŚCI TUBYLCZEJ

Operacje wydobywcze i inne projekty mogą wywierać niszczący wpływ na ludność tubylczą. Sytuacja, z którą spotkali się Indianie Lubicon Cree w zachodniej Kanadzie powtarza się coraz częściej. Tradycyjne tereny Indian Lubicon Cree to bogaty w złoża ropy i gazu obszar w prowincji Alberta. Te zasoby były źródłem nagłego wzrostu koniunktury w regionie. Gdy w latach 70. w prowincji Alberta rozpoczął się boom na ropę naftową, Lubicon Cree żyli niemal całkowicie z uprawy ziemi. Polowanie przynosiło im skromny dochód, a lasy i wody zapewniały praktycznie wszystko, czego potrzebowali do życia. Zakrojone na dużą skalę wydobycie ropy i gazu na ich terenie doprowadziło do drastycznych zniszczeń fauny i flory, a także uniemożliwiło polowanie, zakładanie wnyków, połów ryb oraz zbieranie pożywienia i roślin leczniczych. Wraz z upadkiem tradycyjnej gospodarki procent rodzin Lubicon Cree, dla których zasiłki są głównym źródłem utrzymania wzrósł z 10 do 90 procent w pierwszych czterech latach wydobywania ropy na ich terenach. W roku 2007 Specjalny Sprawozdawca ONZ ds. Odpowiednich Warunków Mieszkaniowych stwierdził, iż Indianie Lubicon Cree „są stale pozbawiani terenów, a ich ziemia jest ciągle zanieczyszczana”.

ROPA NAFTOWA, UBÓSTWO I PRAWA CZŁOWIEKA W DELCIE NIGRU

Delta Nigru w Nigerii to miejsce występowania ogromnych złóż ropy naftowej, które przynoszą dochody rzędu miliardów dolarów. Mimo tego większość z 30 milionów ludzi mieszkających w Delcie Nigru żyje w skrajnej nędzy. Rozbieżność między zubożeniem mieszkańców Delty, a bogactwem jakim jest znajdująca się tam ropa jest jednym z najbardziej skrajnych i zatrważających przykładów „przekleństwa zasobów naturalnych”.

Nie dość, że przemysł naftowy w Delcie Nigru nie przynosi wymiernych korzyści regionowi, to jeszcze doprowadził do zubożenia dużej części społeczeństwa. Powszechne łamanie praw człowieka, które towarzyszy wydobyciu ropy naftowej doprowadziło do upadku tradycyjnego sposobu życia, zanieczyszczenia środowiska, oraz pogorszenia stanu zdrowia miejscowej ludności, a to przyczyniło się do zaognienia konfliktów.

Miejscowi działacze, którzy decydują się na organizowanie protestów, narażeni są na przemoc. Przykładowo, w maju 1998 roku około 120 młodych ludzi z grupy etnicznej Ilaje okupowało platformę wiertniczą należącą do koncernu Chevron, żądając finansowej rekompensaty za zatrucie wód i łowisk. Chevron wezwał do pomocy siły bezpieczeństwa i trzy dni po rozpoczęciu protestu szef ochrony wraz z policją i przedstawicielami marynarki wojennej dostali się helikopterami na platformy. Siły bezpieczeństwa zastrzeliły dwóch protestujących: Aroleka Irowainu i Jola Ogungbeje oraz raniły kilka innych osób.

Ludziom żyjącym w Delcie Nigru systematycznie odmawiano dostępu do informacji o sposobie wydobycia ropy i jego wpływie na ich zdrowie. Są oni świadomi, że korporacje naftowe łamią ich prawa oraz że odmawia im się dostępu do wymiaru sprawiedliwości, ponieważ rząd nie jest w stanie pociągnąć firm do odpowiedzialności.

„Pierwotną przyczyną trudnej sytuacji w jakiej znalazły się zarówno biznes, jak i prawa człowieka jest luka w systemie zarządzania stworzona przez globalizację… Naszym najważniejszym zadaniem jest zmniejszyć i ostatecznie wypełnić luki w stosunku do praw człowieka.”

John Ruggie, Specjalny Przedstawiciel Sekretarza Generalnego ONZ ds. Biznesu i Praw Człowieka, 2008

Grupa ludności tubylczej protestuje przeciwko degradacji środowiska wywołanej wydobyciem ropy w Ekwadorze. Napis na transparencie: „Nigdy więcej Texaco!”

MEKSYK

W marcu 1998 roku rolnicy zaniepokojeni możliwością zmniejszenia zasobów wody w Sierra de Petatlan i Coyuca de Catalan, w stanie Guerrero, w Meksyku złożyli raport przeciw firmie eksploatującej zasoby naturalne oraz przeprowadzili kampanię na rzecz zaprzestania nielegalnego wyrębu drzew. Członkowie meksykańskiej armii zatrzymali i torturowali dwóch rolników, oskarżając ich o przynależność do grupy partyzanckiej. Rolnicy zostali później uznani za winnych na podstawie fałszywych zarzutów o uprawę narkotyków i posiadanie broni. Pozostawali w więzieniu przez cztery lata, zanim zostali ułaskawieni przez prezydenta kraju. Inni aktywiści, którzy zwrócili uwagę na wpływ jaki ma na środowisko nadmierny wyrąb lasów, również spotkali się z odwetem i zostali uwięzieni. Jednak nikt nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności za te przestępstwa.

„W dobrze rozumianym własnym interesie rozwijających się firm leży współpraca z rządami, organizacjami pozarządowymi, związkami zawodowymi oraz innymi przedsiębiorstwami w celu propagowania praw człowieka w codziennej działalności biznesowej.”

Inicjatywa Liderów Biznesu W Sprawie Praw Człowieka

 

Góra: Kopalnia miedzi Ok Tedi w pobliżu Tabubil, w Papui Nowej Gwinei. Miliony ton odpadów górniczych zostało wpuszczonych do rzek, powodując rozległe zniszczenia środowiska.

ZASADA SWOBODNEJ, UPRZEDNIEJ I ŚWIADOMEJ ZGODY

Zasada swobodnej, uprzedniej i świadomej zgody wymaga uczestnictwa ludności tubylczej we wszystkich etapach podejmowania decyzji, planowania, wdrażania i oceniania każdej działalności, która wpływa na ich prawa i interesy. Ich zgoda jest konieczna i musi być uzyskana bez przymusu. Proces uzyskiwania zgody musi trwać odpowiednio długo tak, aby wszyscy zainteresowani byli w stanie uzyskać niezbędne informacje. Obie strony muszą być zaangażowane w dyskusje i dojść do porozumienia. Wszystkie ważne informacje muszą być przekazywane członkom społeczności. Zgoda musi zostać jasno wyrażona, z poszanowaniem hierarchii członków grupy podejmującej decyzję.

Zasada swobodnej, uprzedniej i świadomej zgody jest zawarta w Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej ludności tubylczej i plemiennej w krajach niezależnych i w Deklaracji praw ludów tubylczych ONZ. Jest ona również rozwijana w dokumentach wydawanych przez Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej.

Pochodnie gazowe, Delta Nigru. Ludzie obawiają się, że pochodnie gazowe mogą w poważnym stopniu wpłynąć na ich zdrowie.

UBÓSTWO I PRYWATYZACJA

W imię wydajności gospodarczej wiele państw sprywatyzowało dużą liczbę świadczeń. Prywatyzowane są również usługi kluczowe dla realizacji takich praw człowieka jak prawo do edukacji, opieki zdrowotnej oraz wody. Niestety zbyt często prywatyzacja powoduje dyskryminację w dostępie do tych usług. Przykładowo, założona w 2004 roku organizacja ActionAid, która sprywatyzowała dostawy wody w Dar es Salaam w Tanzanii, nie zaopatruje biedniejszych społeczności a także podniosła ceny za dostarczanie wody do niektórych obszarów jednocześnie nie poprawiając ani jej jakości ani sposobu dostarczania.

Dodatkowo państwa wciąż zmniejszają nadzór nad dostarczaniem tych usług. Zniesienie regulacji oparte na przesłance, że prywatni dostawcy usług będą sami siebie nadzorować stworzyło sytuację, w której ludzie ze środowisk defaworyzowanych stają się jeszcze bardziej pokrzywdzeni. Zdarza się, że biedne społeczności żyjące w slumsach płacą więcej za zanieczyszczoną wodę, która musi być dowożona ciężarówkami, niż zamożni ludzie, którzy czystą wodę mają doprowadzoną bezpośrednio do kranów w ich domach.

Bez dodatkowej zachęty organizacje nastawione na zysk nie będą zapewniać usług biednym społecznościom. A jeśli się na to zgodzą mogą narzucić tym społecznościom zbyt uciążliwe, dyskryminujące lub grabieżcze warunki ich dostarczania.

Kiedy państwa decydują się na sprywatyzowanie usług, nie mogą równocześnie wyzbywać się obowiązku respektowania i ochrony praw człowieka. Państwa muszą dokładnie przyglądać się działaniom firm w każdym przypadku, kiedy wchodzi w grę prywatyzacja dostaw wody, ochrony lub jakiejkolwiek innej funkcji państwa.

Prywatyzacja nie zawsze musi oznaczać łamanie praw człowieka. Każdy kontrakt dotyczący usług publicznych powinien zawierać wymóg przestrzegania przez prywatne firmy tych praw. Co więcej, firmy, które zapewniają podstawowe usługi, muszą być dokładnie monitorowane przez państwo, tak, aby zagwarantować, że nie dojdzie do dyskryminacji ludzi, którzy nie są w stanie w pełni za nie zapłacić. A przede wszystkim kontraktowanie usług publicznych nie może prowadzić do wyzbywania się przez państwa ich zobowiązań dotyczących praw człowieka.

W POSZUKIWANIU SPRAWIEDLIWOSCI

W 2008 roku ONZ doszedł do wniosku, iż niemal dwie trzecie ludności na całym świecie nie ma prawidłowego dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Brak sprawnego wymiaru sprawiedliwości podważa rządy prawa i naruszają prawa osób, których prawa zostały naruszone do otrzymania odszkodowania.

W grudniu 2008 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Protokół Fakultatywny do Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. Ten protokół to olbrzymi krok naprzód, ponieważ ustanawia on międzynarodowe mechanizmy, które zapewniają możliwość uzyskania zadośćuczynienia tym, którzy nie mają szansy na uzyskanie sprawiedliwego wyroku we własnym kraju.

PRZYSZŁOŚĆ POD OCHRONĄ

Globalizacja gospodarcza sprawiła, że firmy uzyskały niespotykany wcześniej dostęp do nowych terytoriów, a także możliwość rozszerzania zasięgu swoich działań poza granice państw. Jednakże przepisy dotyczące owych firm, w tym regulacje międzynarodowe zapewniające poszanowanie praw człowieka, są niewystarczające.

Działalność wszystkich firm powinna być efektywnie regulowana, tak aby dążenie do zysku nie odbywało się kosztem praw człowieka. Takie regulacje, aby mogły być skuteczne muszą zapewniać prawidłowo prowadzone śledztwa, sankcje i zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy.

POTRZEBNE SĄ NATYCHMIASTOWE DZIAŁANIA:

- Zakończyć bezkarność firm - zwiększyć ich odpowiedzialność.

Państwa muszą przyjąć bardziej surową politykę i zaostrzyć wymiar kar dla firm za brak poszanowania przez nie praw człowieka nie tylko na szczeblu krajowym, ale także międzynarodowym. Takim działaniom musi towarzyszyć czujna kontrola, właściwe uregulowania prawne oraz ściślejsza współpraca międzynarodowa, mająca na celu egzekwowanie odpowiedzialności.

- Zapewnić sprawiedliwość wszystkim ludziom, których prawa zostały złamane przez firmy.

Pokrzywdzeni muszą mieć prawo do domagania się sprawiedliwości i otrzymania zadośćuczynienia. Jeśli zachodzi taka potrzeba, powinni mieć prawo do ubiegania się o odszkodowanie w krajach, z których pochodzą firmy.

- Zapewnić możliwość uczestniczenia społeczności w procesie podejmowania decyzji, które wpłyną na ich życie.

Państwa i firmy muszą umożliwić pokrzywdzonym społecznościom i jednostkom dostęp do niezbędnych informacji, a także zapewnić uczestnictwo w procesie podejmowania decyzji.

szukaj: 

Jak możesz pomóc

Przekaż dotacje »

wpłać darowizne na konto stowarzyszenia

Wspieraj »

pomoż przestrzegać praw człowieka

Wstąp »

bądź aktywny dla praw człowieka

Copyright © Amnesty International Polska
O Amnesty Kontakt Internal | Pozycjonowanie stron amnesty.org.pl wspiera Top Solutions