"Co dzieje się w regionach Guarani-Kiowa? Niedożywienie. Nie mamy ziemi, by na niej sadzić. Przede wszystkim z tego powodu borykamy się z głodem i ubóstwem... My, Indianie, podjęliśmy już decyzję. Popełnimy samobójstwo jeśli pojawią się eksmisje. Popełnimy samobójstwo ponieważ nikt się z nami nie liczy" ogłosił przywódca ludności tubylczej w lutym 2004 roku na spotkaniu z senacką komisją do spraw Tubylców.
Przemoc i chroniczne ubóstwo zagrażać będą egzystencji rdzennej ludności tak długo jak długo ich potrzeby zajmować będą niskie miejsce na liście rządowych priorytetów, stwierdza Amnesty International po opublikowaniu raportu dotyczącego ludów tubylczych w Brazylii. Według raportu, mimo pewnych postępów w poszanowaniu ich praw, Indianie w całym kraju spotykają się z dyskryminacją i gwałtownymi atakami, często w związku z walką o ziemię ich przodków. 13 stycznia 2003 roku 72-letni Marcos Veron, lider Indian Guarani-Kiowa (stan Mato Grosso du Sul), został pobity na śmierć w obecności swojej rodziny, w trakcie próby odebrania im ziemi. Aresztowano kilku mężczyzn i oskarżono ich o liczne przestępstwa, w tym zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, porwania i tortury. Procesy w tych sprawach rozpocząć się mają pod koniec tego roku.
"Ciągłe porażki brazylijskiego rządu w ochronie społeczności tubylczych narażają je na liczne pogwałcenia praw człowieka oraz dały podstawę obecnej przemocy" stwierdza Amnesty International.
Raport Amnesty International przedstawia, jak porażka władz federalnych w zagwarantowaniu praw ludności rdzennej do ich ziemi przyczyniła się do ataków na Indian. Dzieje się tak poprzez powolny proces wyznaczania granic ich terytoriów i ich zatwierdzania.
31 marca rządowy nakaz o przyznaniu ludom tubylczym z Cerro Marangatu ziem Guarani-Kiowa (południowo-zachodnia Brazylia) wygaśnie. Jeśli władze nie zapobiegną ich eksmisji, cała społeczność skazana zostanie na życie w nędzy, gdyż na tych ziemiach zasiali potrzebne im do przeżycia plony.
"Władze brazylijskie nie potrafią zrobić niczego, by zapobiec utracie życia. Nawet mimo wielu ostrzeżeń o agresji pojawiającej się w związku z konfliktami o ziemie ludności tubylczej czy z najazdami na nie, nie podjęto żadnych działań. Tak było w przypadku Xukuru w stanie Pernambuco, czy też Cinta Larga w stanie Rondonia".
Ludy tubylcze w całym kraju odczuwają społeczne i ekonomiczne konsekwencje utraty ziem. "Ziemia jest istotna dla rozwoju ludów tubylczych, a brazylijskie władze narażają je na niebezpieczeństwo, nie ochraniając ich podstawowych praw".
"Ignorując ich możliwość do tworzenia i wprowadzania polityki tubylczej, obecna administracja powtarza i zwiększa ilość błędów i zaniedbań poprzedniego rządu. Rząd nie tylko nie wypełnia swoich konstytucyjnych i międzynarodowych obowiązków, ale także nie spełnia nadziei wzbudzonych przez wyborcze obietnice".
Amnesty International wzywa brazylijskie władze do:
- wytyczenia jasnej polityki i dokładnych celów w radzeniu sobie z zagadnieniem praw człowieka w społecznościach tubylczych,
- wywiązania się z konstytucyjnych i międzynarodowych zobowiązań, rozwiązując zaległe sprawy roszczeń dotyczących ziem,
- przeprowadzenia śledztwa w sprawach przemocy i naruszeń praw człowieka społeczności tubylczej oraz postawienia winnych przed wymiarem sprawiedliwości.
"Zagwarantowanie bezpieczeństwa Indianom, rozwiązanie sporów o ziemię i zaległych roszczeń jest niemożliwe bez silnego zaangażowania władz. W przeciwnym wypadku dalsza przemoc i brak postępu wydają się być nieuniknione".
Zobacz także interaktywną mapę Brazylii: news.amnesty.org/pages/BRAZIL
Obejrzyj wywiad z Ava Taperendy - synem Marcosa Verón lidera Guarani-Kaiowá zamordowanego w 2003 r.
news.amnesty.org/mavp/mediaclip.nsf/0/F7EA88872C6D3EA980256FD30057E01D
