Amnesty International zaapelowało do Prezydenta Kuby Raula Castro o zapewnienie bezpieczeństwa przedstawicielkom ruchu „kobiety w bieli”, podczas mającej odbyć dzisiaj demonstracji.
Wezwanie zostało wystosowane po wydarzeniach, towarzyszących wczorajszej demonstracji „ kobiet w bieli”, która została brutalnie rozbita przez kubańską policje, a niektórzy uczestnicy i uczestniczki zostali aresztowani.
Po incydentach, przedstawicielki „kobiet w bieli” mówiły, że były bite i zastraszane przez kubańskie służby bezpieczeństwa. Wśród pokrzywdzonych kobiet była między innymi Reyna Tomayo, matka Orlando Zapato Tamayo, który zmarł po kilkutygodniowym strajku głodowym prowadzanym w obronie kubańskich więźniów sumienia.
„Kubańskie władze muszą zaprzestać stosowania represji w stosunku do dysydentów oraz nękania osób, które upominają się o sprawiedliwość i prawo do swobodnego wyrażania poglądów” mówi Kernie Howard z Amnesty International i wzywa władze Kuby do:”zrewidowania represyjnego prawa i wypuszczenia dysydentów uwięzionych w wyniu szybkich procesów i bezzasadnych zarzutów.”
„Kobiety w Bieli” są nieformalną grupą utworzoną przez kobiety będące krewnymi i przyjaciółkami dysydentów aresztowanych przez władze kubańskie podczas obławy przeprowadzonej w okolicach 18 marca 2003 roku. „Kobiety w Bieli” organizuje demonstrację w trakcie trwania tygodnia wypadającego w siódmą rocznice aresztowań. Obecnie w kubańskich więzieniach ciągle przebywa 53 dysydentów, aresztowanych 7 lat temu.
Od momentu powstania grupy „Kobiety w Bieli” jej przedstawicielki są nękane i zastraszane przez kubańskie służby bezpieczeństwa. Jednym z przykładów tych działań była wizyta w dniu 15.03, służb bezpieczeństwa w domu aktywistki Soleded Rivy. Podczas wizyty przedstawiciele służby bezpieczeństwa próbowali odwieść Soledad od udziału w nadchodzących demonstracjach, grożąc jej odmową przyznania wizy, potrzebnej do wyjazdu za granicę w celu zobaczenia się z przebywającym tam synem. Mąż Soleded Rivy, były więzień sumienia Roberto de Mirinda Gonzales, został aresztowany w marcu 2003 roku, a następnie zwolniony z przyczyn zdrowotnych w lipcu 2004 roku.
16 marca, niektóre z kobiet należących do grupy „kobiety w bieli”, doświadczyły zastraszenia przez zwolenników kubańskiego reżimu, podczas marszu zorganizowanego w intencji uwolnienia ich krewnych przebywających w kubańskich więzieniach. Zwolennicy kubańskiego rządu, obrzucili protestujące kobiety wyzwiskami i napastowali fizycznie Wiliama Crespo Garcię, mężczyznę który protestował razem z Kobietami w Bieli. Hugo Damian Prieto i Juan Carlom Vassano, inni mężczyźni uczestniczący w demonstracji, zostali aresztowani.
/KONIEC
