• Poznaj nas
    • O Amnesty
    • Amnesty w Polsce
    • Ludzie
    • Kontakt
  • Dołącz do nas
    • Wstąp
    • Wpłać
    • Wspieraj
    • Pracuj
  • Bądź aktywny
    • Kampanie
    • Pilne akcje
    • Grupy lokalne
    • Edukacja
  • Zobacz
    • Galeria
    • W mediach
    • Dla mediów
    • Raport Roczny 2011

Amnesty International Polska   »  Archiwum   »  Aktualności strona artykułu   »  

  • Kraj

    • Chiny
    • Białoruś
    • Turcja
    • Rosja
    • Polska
    • Iran
    • Afganistan
  • Region

    • Afryka
    • Ameryka
    • Azja-Pacyfik
    • Europa i Azja Centralna
    • Bliski Wschód i Afryka Północna
  • Temat

    • Tortury
    • LGBT
    • Uchodźcy
    • Kara śmierci
    • ESCR
    • Dzieci
    • Międzynarodowy Trybunał Karny
    • Objectorzy
    • Ludy Tybylcze
    • Wojna z terroryzmem
    • Organizacje międzynarodowe
    • Raport Roczny
  • Kampanie

    • Darfur
    • Broń Pod Kontrolą
    • Stop przemocy wobec kobiet
    • Stop torturom w wojnie z terroryzmem
    • Żądamy Godności
    • Maraton Pisania Listów

Libia: poplecznicy Kaddafiego zabijali zatrzymanych

Libia: poplecznicy Kaddafiego zabijali zatrzymanych

Bliski Wschód i Afryka Północna, Aktualności, Komunikaty prasowe, Międzynarodowy Trybunał Karny, Tortury
(26/08/2011)

Amnesty International ujawniła dowody świadczące o tym, że siły wspierające Muammara al-Kaddafiego zabiły w dniach 23 i 24 sierpnia wielu zatrzymanych przebywających w dwóch obozach wojskowych w Trypolisie.

Zbiegli więźniowie, którzy byli naocznymi świadkami wydarzeń, zeznali, że w jednym z obozów oddziały lojalne Kaddafiemu użyły przeciwko więźniom granatów i broni palnej, a w drugim zastrzeliły pięciu zatrzymanych, którzy byli trzymani w odosobnieniu.

“Lojaliści w Libii muszą niezwłocznie zaprzestać zabijania zatrzymanych i obie strony konfliktu muszą zrobić co w ich mocy, by zapewnić, że przetrzymywanym przez nich więźniom nie dzieje się krzywda,” oświadczyła Amnesty International.

“Mimo, że pułkownik Kaddafi znajduje się w trudnej sytuacji, w związku z nakazem aresztowania wydanym na niego przez Międzynarodowy Trybunał Karny pod zarzutem dokonania zbrodni przeciwko ludzkości, jego oddziały wciąż łamią międzynarodowe prawa humanitarne i wykazują rażący brak poszanowania dla życia ludzkiego.”

Zabijanie lub torturowanie więźniów przez którąkolwiek ze stron konfliktu jest zbrodnią wojenną.

Ucieczka z Khilit al-Ferjan

 Zatrzymani, którzy uciekli z obozu wojskowego w Khilit al-Ferjan w południowo-zachodnim Trypolisie, opisali wydarzenia, które miały miejsce wieczorem 23 sierpnia. Około 160 aresztowanych zaczęło uciekać z metalowego hangaru, w którym byli przetrzymywani. Dwaj strażnicy powiedzieli im, że brama nie jest zamknięta.

Gdy więźniowie próbowali wydostać się przez bramę, dwóch innych strażników otworzyło przeciw nim ogień i wrzuciło w grupę pięć granatów. Nie jest pewne, ile osób przeżyło, jednak z informacji Amnesty International wynika, że przynajmniej 23 zatrzymanym udało się uciec, z czego 4 otrzymało pomoc lekarską w szpitalu w Trypolis.

Husseinowi al-Lafiemu, 40-letniemu ojcu piątki dzieci z al-Zawiya, udało się przeżyć. Opowiedział on Amnesty International, że jego trzej bracia zostali zabici podczas próby ucieczki:

“Stałem przy drzwiach, gdy zobaczyłem dwóch strażników. Od razu otworzyli ogień i zobaczyłem, że jeden z nich trzyma granat ręczny. Chwilę później usłyszałem wybuch, a potem cztery kolejne. Rzuciłem się na ziemię twarzą do przodu; inni upadli na mnie i czułem ich ciepłą krew. Było tyle dymu, że nic nie widziałem. Ludzie krzyczeli i słychać było kolejne serie z broni palnej.”

"Kiedy strzały wreszcie ucichły, wstałem i zacząłem szukać moich braci. Najpierw zobaczyłem ciało Jamala [44 lata]. Nie żył. Potem znalazłem Osamę [31 lat], który wciąż mógł mówić. Jednak nie przeżył - został postrzelony w serce, miał też rany na nogach. Mój brat Mohamed [52 lata] też nie umarł od razu. Próbowałem zatamować krwawienie z jego uda, ale nie udało mi się. W końcu uciekłem z trójką innych ludzi przez tylne wejście hangaru. Nie mam pojęcia, co stało się z ciałami moich braci."

Hussein al-Lafi i jego trzej bracia zostali zabrani przez armię lojalistów z ich gospodarstwa w al-Zawiya 29 czerwca pod zarzutem wspierania opozycji. Hussein twierdzi, że podczas zatrzymania byli wielokrotnie bici.

Inny były więzień z Khilit al-Ferjan, Akram Mohamed Saleh, był przetrzymywany w hangarze przez około dwa miesiące. Podczas w ucieczki został ranny w nogę, a także doznał obrażeń głowy od wybuchu granatu.

Saleh oraz 19 innych zatrzymanych zdołało uciec, a co najmniej czworo z nich zwróciło się o pomoc medyczną do szpitala w Trypolisie.

Saleh powiedział Amnesty International: “Byłem w szoku, kiedy granaty wybuchły. Wokół mnie było tyle zamieszania, wszędzie był dym, ludzie wzywali pomocy i próbowali uciekać. Widziałem dziesiątki ciał, byłem pokryty ludzką krwią.”

Zabójstwa w Qasr Ben Ghashir

24 sierpnia, pięć kilometrów od obozu wojskowego Qasr Ben Ghashir, strażnicy popierający Kaddafiego zastrzelili pięciu więźniów, których trzymali w odosobnieniu. Osoby te były wśród około 75 zatrzymanych od początku konfliktu, przetrzymywanych w tym obozie.

Byli więźniowie powiedzieli Amnesty International, że słyszeli jak strażnicy otwierali pięć cel-izolatek krótko przed tym, jak wybuchły strzały.

Zatrzymani spanikowali i próbowali uciekać ze swoich cel w obawie, że oni również zostaną poddani egzekucji. Gdy udało im się wydostać, pięciu strażników pełniących wtedy służbę zdążyło już uciec, zostawiając za sobą ciała ofiar.

Wśród zabitych byli trzej mężczyźni z Zliten, miasta pomiędzy Trypolisem a Misratą oraz dwaj lekarze. Jednym z nich mógł być Ali al-Darrat z Misraty, który został zatrzymany niedaleko wschodniej linii frontu i od tamtej pory nie dawał znaku życia.

Byli więźniowie powiedzieli Amnesty International, że w dniach poprzedzających zabójstwa strażnicy obiecali wszystkim zatrzymanym, że zostaną oni wypuszczeni przed uroczystościami Eid, obchodzonymi pod koniec sierpnia.

Zarówno Khilit al-Ferjan, jak Qasr Ben Ghashir miały być używane przez brygadę Khamis Katiba, dowodzoną przez Khamis al-Kaddafiego, syna pułkownika Kaddafiego.

 

Koniec/

Tłumaczyła Agnieszka Fal

<- Wróć do: Archiwum
Wyszukiwarka
Copyright © Amnesty International Polska

O Amnesty Kontakt Aktywakcja