Chiny: Nowe regulacje prawne nie chronią praw człowieka

Briefing Amnesty International unaocznia, że przepisy nowego chińskiego kodeksu postępowania karnego, który wszedł w życie 1 stycznia 2013 roku, umożliwiają łamanie praw człowieka. Nieliczne pozytywne poprawki nie są respektowane w praktyce.

– Frustrujący jest fakt, że po tylu latach prac zmiany prawne wdrożone na początku tego roku dają przyzwolenie policji i władzom lokalnym do stosowania najgorszych praktyk – mówi Aleksandra Zielińska, koordynatorka kampanii Amnesty International.

Zgodnie z nowymi regulacjami policja może dokonywać aresztowań i przetrzymywać ludzi w ukryciu do sześciu miesięcy – bez powiadamiania członków rodziny o powodzie ich zatrzymania czy miejscu ich pobytu.

1 czerwca, Du Bin, którego ostatni film ujawnił praktyki tortur i inne sposoby znęcania się w Masaniji, jednym z najbardziej znanych obozów reedukacji przez pracę, został aresztowany przez policję w Pekinie. Du Bin był przetrzymywany w areszcie przez ponad dwa tygodnie. 8 lipca, po wyjściu za kaucją, oświadczył, że mimo iż policja otrzymała od niego wszystkie potrzebne informacje kontaktowe, jego rodzina nie została powiadomiona, że został aresztowany i gdzie jest przetrzymywany.

Nowe regulacje prawne ułatwiają policji wykorzystywanie niejasnej definicji „ciężkich przestępstw”, takich jak „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” czy „terroryzm”, w celu pozbawienia podejrzanych ich praw, łącznie z prawem do kontaktu z adwokatem. W praktyce przestępstwa te wykorzystuje się, aby karać zatrzymanych za korzystanie z wolności słowa i innych praw.

Jednym z przykładów jest historia Liu Ping, obrończyni praw kobiet, która 27 kwietnia została aresztowała przez policję w Xinyu w prowincji Jiangxi pod zarzutem „działalności wywrotowej na szkodę państwa” w związku z jej działalnością na rzecz praw człowieka. Mimo że rozprawa sądowa miała rozpocząć się już 18 lipca, policja odmawiała jej możliwości skontaktowania się z adwokatem, tłumacząc, że jej sprawa rzekomo dotyczy „bezpieczeństwa narodowego”.

Mimo że nowe regulacje prawne zezwalają podejrzanym na skontaktowanie się z adwokatem wcześniej niż poprzednio i umacniają zakaz wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów, władze w sposób oczywisty lekceważą zarówno istniejące jak i ulepszone środki bezpieczeństwa gwarantowane przez prawo.

– Od 1 stycznia nie widzieliśmy jeszcze, aby organy ścigania respektowały te środki, zwłaszcza w stosunku do politycznie „drażliwych” obrońców praw człowieka i innych działaczy – mówi Aleksandra Zielińska. – Ulepszenia w prawie nic nie znaczą, jeśli policja i sądy rejonowe nie wdrażają ich w praktyce. Niestety, najwidoczniej brakuje woli, aby to zmienić.

Podczas ostatnich sześciu miesięcy miało miejsce wiele przypadków przetrzymywania zatrzymanych w areszcie dłużej niż zezwala na to prawo i odmawiania im kontaktu z adwokatem i rodziną.

Nawet jeden z najbardziej korzystnych aspektów prawa – umocnienie zakazu wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów w sądzie, w tym wymuszonego przyznania się do winy – wydaje się być znacząco lekceważony. Prawnicy, którzy są teraz prawnie dopuszczeni do poruszenia kwestii nielegalnie zdobytych dowodów, byli już karani za takie próby.

4 kwietnia 2013 roku prawnik Wang Quanzhang zakwestionował legalność dowodów, które podejrzewał, że zostały zdobyte poprzez tortury w trakcie procesu wyznawcy Falun Gong w sądzie ludowym miasta Jingjiang, w prowincji Jiangsu.

Sędzia odmówił jednak Wang’owi przyjęcia wniosku o wyłączenie dowodów i nakazał jego aresztowanie, zarzucając mu zakłócanie porządku w sądzie.

– Zamiast zezwolenia na złożenie wniosku o wyłączenie dowodów zgodnie z przysługującym mu prawem Wang został skazany na 10 dni aresztu administracyjnego za ośmieszenie wymiaru sprawiedliwości – dodaje Aleksandra Zielińska. – Zdaje się, że jedynie rozpowszechniony protest wśród rosnącej społeczności internetowej w Chinach doprowadził do zwolnienia Wang’a Quanzhang’a z aresztu już po 48 godzinach od jego aresztowania.

To tylko niektóre przykłady jak przepisy, wyszczególnione przez Amnesty International w dokumencie zatytułowanym Briefing dotyczący kodeksu postępowania karnego w Chinach w 2013 roku: W zgodzie z międzynarodowymi standardami?, ułatwiły łamanie praw człowieka w codziennym wdrażaniu prawa.

– Chińskie władze mogą i muszą zrobić dużo, aby sprawić, że prawo krajowe będzie zgodne z międzynarodowymi standardami praw człowieka. Niestety wymaga to powrotu do punktu wyjścia i dalszej zmiany prawa, aż stanie się takie jak należy – podkreśla Aleksandra Zielińska.

Briefing >>>

Podoba Ci się to co robimy? Nasze działania są możliwe dzięki regularnym darowiznom od osób prywatnych. Włącz się! Możesz zmienić lub uratować ludzkie życie!
Pomagaj prowadzić działania edukacyjne
Pomagaj wpływać na zmianę prawa
Pomagaj wysyłać badaczy do stref kryzysu

Pomóż teraz!

Kwota może składać się jedynie z cyfr. Wartość musi być dodatnia

Powiązane tematy

Powiązany temat

Asia Bibi jest już bezpieczna, ale Pakistan musi nadal uchylić prawo o bluźnierstwie

1788