Według raportu ekspertów, opisującego okres od września ubiegłego roku do końca sierpnia 2007, rząd Sudanu dostarczał drogą powietrzną broń oraz sprzęt wojskowy, m.in. samoloty i helikoptery do trzech stolic okręgów w Darfurze: El Fasher, Nyala i El Geneina. Transporty te przeprowadzono mimo, że władze Sudanu nie wystąpiły do powołanego w 2005 roku Komitetu Rady Bezpieczeństwa z prośbą o zgodę lub zwolnienie z embarga.
Eksperci donoszą również o licznych atakach rządowych samolotów bojowych w rejonie Darfuru i przeprowadzanych przez nie bombardowaniach celów cywilnych. Przyznają jednak, że częstotliwość tego typu działań ofensywnych zmalała od kwietnia 2007 roku.
Odbiorcami dostaw broni są również opozycyjne ugrupowania zbrojne. W ich ręce trafiają karabiny automatyczne, wyrzutnie rakiet i pocisków przeciwlotniczych, kupowane w niezidentyfikowanych krajach a następnie transportowane przez Erytreę i Czad do wschodniej granicy Sudanu, przy której położony jest Darfur.
Wciąż oczekiwana jest odpowiedź kilku państw członkowskich ONZ w sprawie ich zaangażowania w transfery broni dla rebeliantów w Darfurze.
W swym raporcie eksperci ponownie zalecili rozszerzenie embarga na broń na całe terytorium Sudanu i wprowadzenie zakazu sprzedaży oraz dostaw broni i materiałów pochodnych zbrojnym ugrupowaniom zlokalizowanym lub działającym z terytorium Czadu.
W zakresie ograniczeń swobody podróżowania i dokonywania operacji finansowych, panel ekspertów stwierdził, że władze Sudanu i Czadu nie zdołały wdrożyć zaleceń rezolucji ONZ w tym zakresie i nie monitorują w należyty sposób kont bankowych osób wyszczególnionych przez Radę Bezpieczeństwa.
W opinii ekspertów, zarówno rząd Sudanu jak i rebelianci z Darfuru dążą do hamowania procesu pokojowego i skutecznie torpedują podejmowane w tej sprawie wysiłki międzynarodowe, nieustanne podsycając wzajemną wrogość, stawiając kłopotliwe warunki wstępne przystąpienia do rokowań oraz wykazując brak woli rozbrojenia podległych im bojowników.
Kilka grup opozycyjnych, m.in. Narodowy Front Zbawienia (ang. National Redemption Front – NRF) i frakcja Minni Minawi Sudańskiej Armii Wyzwolenia (Sudan Liberation Army – SLA) wprost kierowało swoje ataki przeciw członkom misji pokojowej Unii Afrykańskiej w Sudanie (AMIS).
Ponadto władze Sudanu często używają do swoich celów (m.in. nalotów na Darfur) samolotów pomalowanych na biało, opatrzonych w co najmniej jednym przypadku oznaczeniami ONZ.
Wszystkie strony konfliktu, łącznie z lokalną milicją plemienną, nie chcą wziąć odpowiedzialności za liczne i drastyczne przypadki naruszania prawa i uznanych w skali międzynarodowej reguł prowadzenia walki. Eksperci Rady Bezpieczeństwa podkreślają, że gwałt jest wciąż bardzo rozpowszechnionym elementem prowadzenia działań wojennych.
Tłum.: Dominika Michalak