#UnfollowMe

Prywatność to prawo człowieka. Rządy państw chcą abyśmy zaakceptowali, że kiedy jesteśmy online, nie posiadamy żadnych praw. Nie tolerowalibyśmy takiej ingerencji w nasze prawa w realnej rzeczywistości, nie powinniśmy zatem także w tej wirtualnej.

Kampania

nie-sledz-mnie

Prywatność to prawo człowieka

Państwowe służby bezpieczeństwa i wywiadowcze stosują masową inwigilację, aby przechwytywać nasze e-maile, rozmowy, listy kontaktów, lokalizacje telefonów, obrazy z kamer i wiele innych materiałów. Kiedy rządy śledzą nas w taki sposób, łamią nasze prawa. Traktują nas wszystkich jako potencjalnych przestępców, a każdy szczegół z naszego życia – jako podejrzany.

Politycy mówią nam, że potrzebują uprawnień do nadzoru, aby schwytać „terrorystów”. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że masowa inwigilacja im w tym pomoże. Rządy już teraz posiadają szerokie uprawnienia do wykrywania osób, które złamały prawo. Nie ma usprawiedliwienia dla śledzenia nas wszystkich. Niektórzy ludzie mówią: „jeśli nie zrobiłeś niczego złego, nie masz niczego do ukrycia”. Takie stwierdzenie zakłada bezgraniczne zaufanie do władz, że będą postępować właściwie. Pytanie powinno brzmieć inaczej: jeśli nie zrobiłem niczego złego, dlaczego naruszana jest moja prywatność?

Prywatne dane mogą być wykorzystywane do prześladowania dziennikarzy, aktywistów, profilowania i dyskryminowania mniejszości, ograniczania wolności słowa. Nasze rządy dają nam fałszywy wybór – bezpieczeństwo albo wolność. Społeczeństwa zmagają się z balansowaniem tych wartości od wieków. Zakładamy, że każdy jest niewinny dopóki nie udowodni się jego winy. Każdy ma prawo do prywatności. Działania rządu muszą być adekwatne i proporcjonalne. Rządy państw chcą jednak, abyśmy zaakceptowali, że kiedy jesteśmy online, nie posiadamy żadnych praw. A kiedy sięgamy po telefon komórkowy lub logujemy się do skrzynki e-mail, wszystko, co robimy lub mówimy, należy do nich. Nie tolerowalibyśmy takiej ingerencji w nasze prawa w realnej rzeczywistości, nie powinniśmy zatem także w tej online.

200mln

wiadomości tekstowych przekazywanych jest codziennie przez służby amerykańskie funkcjonariuszom brytyjskim

59%

osób uważa, że rządy nie powinny przechwytywać, przechowywać i analizować danych internetowych i telekomunikacyjnych wszystkich obywateli w ich kraju

2 177 916 zapytań o dane telekomunikacyjne złożyły w 2014 r. służby, sądy i prokuratury w Polsce (raport UKE dla Fundacji Panoptykon)

przeczytaj raport

Zakaz masowej inwigilacji

Zobacz jak władze ograniczają naszą wolność w internecie

Prywatność jest dla bezsilnych, a transparentność dla tych, którzy posiadają władzę.
Edward Snowden

.

.

.

.

.

.

.

###

Po rewelacjach Edwarda Snowdena o PRISM razem z innymi organizacjami
w październiku 2013 r. zadaliśmy polskiemu rządowi pytania o inwigilację:

#

 1. Czy na podstawie raportu specjalnego sprawozdawcy ds. wolności wypowiedzi Organizacji Narodów Zjednoczonych MSZ sporządziło wewnętrzną notatkę (bez względu na jej nazwę) w tej sprawie?
#
2. Czy konkluzje ujęte w raporcie specjalnego sprawozdawcy ds. wolności wypowiedzi Organizacji Narodów Zjednoczonych były przedmiotem wystąpień przedstawicieli MSZ na szczeblu międzynarodowym?
#
3. Czy w związku z rekomendacjami wynikającymi z raportu specjalnego sprawozdawcy ds. wolności wypowiedzi Organizacji Narodów Zjednoczonych, MSZ zamierza wnieść uwagi lub propozycje zmian do Międzynarodowego Paktu Praw Politycznych i Obywatelskich?

Powiązane tematy

Powiązany temat

Snapchat i Skype wśród aplikacji, które nie chronią prywatności użytkowników

Powiązany temat

BINGO, czyli bezpieczne organizacje pozarządowe – szkolenia

Powiązany temat

Białoruś przy pomocy firm telekomunikacyjnych ogranicza wolność słowa