Polacy nie lubią być frajerami – relacja z debaty Pióra Nadziei 2017

Polska, maj 2015 roku, 72% osób jest za przyjmowaniem uchodźców. Wystarczyło 18 miesięcy, aby od 8 do 11 milinów Polaków zmieniło zdanie. Tego nie jest w stanie zrobić żadna tradycyjna kampania. Jesteśmy ofiarami zarządzania strachem – mówił Paweł Cywiński, tegoroczny laureat nagrody „Pióro Nadziei” podczas finału Maratonu Pisania Listów.
Paweł Cywiński ze statuetką i Draginja Nadaždin

Pióro Nadziei to corocznie przyznawana nagroda Amnesty International dla osób, które poprzez swoją działalność medialną bronią praw człowieka. Zostaje ona wręczona podczas warszawskiego finału Maratonu Pisania Listów – w tym roku w sobotę, 9 grudnia, w Faktycznym Domu Kultury. Jej laureatem został Paweł Cywiński, dziennikarz, współzałożyciel portalu uchodźcy.info.

– To wyjątkowa inicjatywa oddolna, która pomaga zmagać się z procesem mitotwórczym wokół tematyki uchodźczej, dodatkowo przedstawiona w bardzo atrakcyjnej formie – uzasadniła wybór jury Draginja Nadaždin, dyrektorka Amnesty International Polska.

Po wręczeniu nagrody odbyła się debata „Kształtowanie lęków a narracja o faktach – co media mówią nam o uchodźcach?”. Oprócz Pawła Cywińskiego wziął w niej udział Adam Leszczyński, dziennikarz i publicysta, związany obecnie z redakcją portalu OKO.press (redakcja OKO.press również była nominowana do Pióra Nadziei). Debatę poprowadziła Draginja Nadaždin.

Podczas rozmowy Paweł Cywiński wyjaśnił, jak zrodził się pomysł założenia portalu.
– Zanim to się stało, pomagaliśmy uchodźcom w sposób bardziej bezpośredni. Rozpoczęliśmy inicjatywę, w ramach której odnajdywaliśmy osoby potrzebujące np. wsparcia w urządzeniu mieszkania, wniesienia mebli itp. W 2015 roku, kiedy temat się upolitycznił, pojawiły się w nas dwie emocje: wstyd i wściekłość z powodu zachowania naszego państwa w tej sytuacji. Chcieliśmy w sposób prosty przekazać bardzo skomplikowaną wiedzę na temat kryzysu uchodźczego i demitologizować sposób, w jaki w Polsce mówi się na ten temat – opowiadał dziennikarz.

O czym trzeba pamiętać, próbując zmienić myślenie Polaków o uchodźcach?
– Lęk, strach, który jest nieuświadomiony. Wstyd, a właściwie „bez-wstyd”. To są główne emocje ludzi, którzy nie chcą przyjąć uchodźców. I to nad tymi emocjami trzeba pracować, uświadamiając, że to strach zmanipulowany i powiązany z naszą niewiedzą i stereotypami, utwierdzonymi przez pewną formę propagandy, która się pojawiła – zwrócił uwagę Paweł Cywiński.

Ogromną rolę w tworzeniu nastawienia wobec uchodźców odgrywają media i politycy. Jak zwróciła uwagę Draginja Nadaždin, i jak podkreślali wielokrotnie goście debaty, „zależy ono w dużej mierze od narracji, jaka dominuje w przestrzeni publicznej”.
– Media coraz częściej są narzędziem walki politycznej, tzn. są na przykład finansowane przez partie polityczne. Informacja przez nie przygotowywana, nie jest już informacją, a propagandą, robioną w sposób całkowicie cyniczny i absolutnie bez liczenia się z faktami – skrytykował taką postawę Adam Leszczyński. Dodał również:
– OKO.press prowadzi specjalną komórkę, która sprawdza wypowiedzi polityków. Okazuje się, że bardzo często powielają kłamstwa w sprawie uchodźców, i to kłamstwa łatwe do zweryfikowania.

Według Pawła Cywińskiego taka narracja powoduje nie tylko pogorszenie nastrojów w społeczeństwie, ale również wzrost ryzyka wystąpienia wrogich zachowań ze strony uchodźców:
– Kluczowe jest to, żeby władza nie rozpowszechniała fake newsów. W BBC powstała specjalna komórka factcheckingowa, która na bieżąco sprawdza i weryfikuje informacje. Polska Telewizja produkuje fake newsy w służbie politykom – stwierdził dziennikarz.
– Spirala zaczyna się nakręcać. Wzrasta nie tylko strach ludzi, których straszymy, ale też możliwość wywołania konsekwencji. Badania pokazały, że za każdym razem, kiedy w New York Times pojawiał się artykuł na temat terroryzmu, wzrastało zagrożenie nim.

Adam Leszczyński, Paweł Cywiński i Draginja Nadaždin

Adam Leszczyński widzi w polskim podejściu do problemu uchodźców duże zagrożenie.
– Przez wiele lat będziemy musieli odpracowywać katastrofę, którą wywołali politycy. Skalę katastrofy pokazuje reakcja Polaków wierzących na to co Kościół mówi o uchodźcach: absolutnie odrzucają słowa biskupów o przyjęciu uchodźców – zauważył.
– Kiedy prymas Wojciech Polak opowiedział się za przyjęciem uchodźców pojawiły się komentarze: „To nie Polak, to Niemiec, powinien zmienić nazwisko”. Rządzącym udało się nastawić społeczeństwo w taki sposób, że ktokolwiek się wychyli, jest skazany na potępienie.

Paweł Cywiński otwarcie stwierdził, że Polacy są ofiarami zarządzania strachem.
– Polega ono na tym, że ktoś wytwarza strach w taki sposób, żebyśmy nie wiedzieli, że się boimy, jednocześnie mówiąc „ja was obronię” – tłumaczył.
– Polacy nie lubią być frajerami. Nie lubią być robieni w konia. Reagujemy na to obroną. Marzy mi się, żeby na przeciętnej lekcji w szkole ktoś przeczytał na Wikipedii, co to jest „zarządzanie strachem” i zastanowił się nad światem rzeczywistym. Wtedy sam uświadomi sobie, że ktoś go robi w konia, że jest traktowany jak frajer, że jest czyimś narzędziem. Wierzę, że jeśli zdamy sobie z tego sprawę na szeroką skalę, to jest bardzo duża szansa na pojawienie się mechanizmu obronnego – podsumował dziennikarz.

Zobacz relację video. Debata zaczyna się od ok. 37 min filmu.

______________________________

Relację spisała: Magdalena Gontarek
Zdjęcia: Grzegorz Żukowski

Podoba Ci się to co robimy? Nasze działania są możliwe dzięki regularnym darowiznom od osób prywatnych. Włącz się! Możesz zmienić lub uratować ludzkie życie!
Pomagaj prowadzić działania edukacyjne
20 zł miesięcznie
Pomagaj organizować akcje i kampanie
30 zł miesięcznie
Pomagaj wysyłać badaczy do stref kryzysu
50 zł miesięcznie

Działaj teraz!

Żądaj sprawiedliwości dla 14 kobiet

Powiązane tematy

Powiązany temat

Komitet Obrony Sprawiedliwości reaguje na zagrożenia niezawisłości sędziów i prokuratorów

Powiązany temat

Polska: Stop nękaniu sędziów, którzy występują do Trybunału Sprawiedliwości UE