Raport Amnesty International Polska 1981 – Amnesty International

Raport Amnesty International Polska 1981

Amnesty International śledziła rozwój praw człowieka na tle poważanych przemian politycznych i społecznych. Wybuch strajków w lipcu 1980 r. doprowadził do podpisania porozumienia 31 sierpnia pomiędzy Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym w Gdańsku a władzami. W porozumieniu zawarto zapisy, dzięki którym zezwolono na powstanie niezależnych związków zawodowych, zwolniono wszystkich więźniów politycznych oraz zadeklarowano zaprzestanie ścigania poszczególnych osób za ich poglądy. Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, z liczbą członków wynoszącą około 12 milionów, został oficjalnie zarejestrowany 10 listopada 1980 r. 5 sierpnia 1980 r. Pierwszy Sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Edward Gierek został zastąpiony przez Stanisława Kanię.

Do czasu podpisania porozumień gdańskich kontynuowano falę represji z poprzednich lat (patrz: Raport Amnesty International 1980). Wzrastająca liczba członków nieoficjalnych grup obrońców praw człowieka i praw obywatelskich, zapoczątkowana w 1976 r., była zatrzymywana w policyjnych izbach zatrzymań na czas do 48 godzin, dokonywano aresztowań motywowanych politycznie, wszczynano procesy, wyroki zapadały w oparciu o fałszywe zarzuty o charakterze kryminalnym. W skład ruchu praw człowieka wchodził m.in.: Komitet Samoobrony Społecznej (KSS„KOR”), Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO), „komitety samoobrony” zakładane przez studentów, rolników, wierzących oraz inni, jak nieoficjalne związki zawodowe. W maju 1980 r. Amnesty International apelowało o uwolnienie członka ROPCiO, Tadeusza Szczudłowskiego oraz Dariusza Kobzdeja z Ruchu Młodej Polski, innej nieoficjalnej grupy. Zostali oni aresztowani 3 maja 1980 r. po przemówieniu na nieoficjalnym wiecu w Gdańsku, którego celem było uczczenie rocznicy pierwszej polskiej konstytucji z 3 maja 1791 r. Na wiec przybyło około 4,000 osób. Znaczna ich część przyznała się do faktu pobicia przez policję. Tadeusz Szczudło i Dariusz Kobzdej zostali prawdopodobnie pobici w trakcie przewożenia ich na posterunek policji. 5 maja zostali skazani przez Kolegium do spraw Wykroczeń na trzy miesiące pozbawienia wolności. Zarzuty im postawione nie są znane Amnesty International. Wyrok ten utrzymano podczas rozprawy apelacyjnej 11 czerwca.

12 czerwca 1980 r. Mirosław Chojecki, kierownik „Nowej”, wydawnictwa publikującego zakazane przez cenzurę prace oraz Bogdan Grzesiak, drukarz „Nowej”, zostali skazani za przywłaszczenie własności publicznej, po tym jak przyjęli od pracowników państwowego domu wydawniczego powielacz przeznaczony wcześniej na złom. Obserwatorowi Amnesty International przeszkodzono we wzięciu udziału w rozprawie. Oskarżeni zostali skazani na karę 18 miesięcy pozbawienia wolności, w zawieszeniu na 3 lata. Nieprzepisowe działania do jakich dochodziło podczas ich zatrzymania w okresie poprzedzającym rozprawę budzą obawy Amnesty International. Dostępne informacje kwalifikują ich do uznania za więźniów sumienia.

Również Marka Kozłowskiego stowarzyszonego z KSS„KOR” można uznać za więźnia sumienia. W czerwcu 1979 r. poinformował on KSS„KOR” o Tomaszu Kościeliku, robotniku ze Słupska, który został poszkodowany w wyniku napaści funkcjonariuszy policji. W późniejszym okresie milicjant zamieszany w sprawę został osądzony i skazany. Natomiast sam Marek Kozłowski był wielokrotnie bity, zastraszany oraz przesłuchiwany przez służby bezpieczeństwa. 1 czerwca uznano go winnym „groźnego zachowania” oraz skazano na karę 19 miesięcy pozbawienia wolności. Amnesty International uważa, że zarzuty przedstawione w sprawie były fałszywe a Marek Kozłowski został skazany za swoją działalność na rzecz KSS „KOR”.

Obawy Amnesty International budzi sprawa zatrzymania powszechnie znanych działaczy na okres do 48 godzin w policyjnej izbie zatrzymań. W większości przypadków ich mieszkania zostały przeszukane, a posiadane przez nich rzeczy, takie jak nieoficjalna literatura i gazety, skonfiskowane. W ostatnim roku były to najczęściej używane metody zastraszania. Liczne opinie zwracają uwagę na fakt, iż wielu działaczy grup praw człowieka i obywatela, było wielokrotnie aresztowanych i przetrzymywanych na czas do 48 godzin, i następnie zwalniane bez postawienia zarzutów. Niektórzy byli bici i zastraszani podczas zatrzymania, inni zamykani w celach więziennych bez żadnych wyjaśnień i zwalniani po 48 godzinach. Niektórzy byli natychmiast po zwolnieniu aresztowani ponownie.

Wzrost liczby aresztowań zanotowano w okresie nieoficjalnych spotkań i demonstracji. Na przykład w dniu 26 maja 1980 r. ponad 70 osób zostało zatrzymanych na czas do 48 godzin podczas wiecu w sprawie więźnia sumienia Jana Kozłowskiego. Jan Kozłowski, członek Komitetu Samoobrony Rolników 1 lutego 1980 r. został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności pod zarzutem napaści. Wyrok, mimo apelacji, został utrzymany w mocy.

W czerwcu 1980 r. powiadomiono Amnesty International o przypadkach zatrzymania w dniu 25 czerwca osób stowarzyszonych z nieoficjalnym pismem rzymsko- katolickim „Spotkania” w Lublinie, współpracowników „Robotnika” niedaleko Rzeszowa w dniu 22 czerwca oraz członków KSS „KOR” i członków Studenckiego Komitetu Solidarności w Poznaniu 22 czerwca 1980 r.

W następstwie wybuchu strajków w czerwcu 1980, które rozprzestrzeniły się stopniowo na całą Polskę, członkowie KSS„KOR” oraz inni działacze na rzecz obrony praw człowieka i obywatela, zbierali informacje dotyczące strajków o których nie wspominano w oficjalnych informacjach. Powiadomiono Amnesty International, że wraz z rozprzestrzenieniem się strajków odnotowano wzrost liczby zatrzymań działaczy na czas do 48 godzin. W niektórych przypadkach byli oni prawdopodobnie bici. 11 sierpnia doszło do pierwszego znanego przypadku zatrzymania osoby strajkującej.

20 sierpnia Polska Agencja Prasowa podała pierwszą informację na temat strajków. Niedługo potem ponad 20 działaczy rozpowszechniających informacje o strajkach zostało aresztowanych w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Szczecinie i Krakowie. Niektórych zatrzymano na 48 godzin, innych, po każdych 48 godzinach przenoszono na inny posterunek i jednocześnie za każdym razem aresztowano na nowy okres. Pozwoliło to na zachowanie przepisów o czasie zatrzymania. 21 sierpnia, po otrzymaniu wiadomości o ich zatrzymaniu, Amnesty International zwróciła się z apelem do władz polskich o ich uwolnienie. Dalsze apele o ich uwolnienie, oraz apele o uwolnienie więźniów sumienia, Edmunda Zadrożyńskiego, Marka Kozłowskiego i Jana Kozłowskiego, zostały wysłane 27 sierpnia 1980 r. (patrz: Raport Amnesty 1980).

W dniu 31 sierpnia rząd zgodził się na 21 postulatów Komitetu Strajkowego w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. Zobowiązał się w nim do zwolnienia więźniów politycznych, zwolnienia mimo nie zakończonych spraw, Edmunda Zadrożyńskiego, Marka Kozłowskiego, Jana Kozłowskiego oraz zakończenia postępowań za przekonania w stosunku do pojedynczych osób. W ciągu 24 godzin oraz po 20 sierpnia wszyscy ci zatrzymani zostali zwolnieni. Niedługo potem Amnesty International dowiedziało się o zwolnieniu 3 osób uznanych za więźniów sumienia.

Protest kontynuowano po porozumieniu gdańskim, w celu wymuszenia wdrażania porozumień przez rząd. W dalszym ciągu kontynuowano represje w stosunku do działaczy. Amnesty International otrzymała liczne informacje, że dysydenci zaangażowani w powoływanie niezależnego związku zawodowego „Solidarność” byli zatrzymywani i przesłuchiwani w związku z ich przynależnością do „Solidarności” oraz w niektórych sprawach KSS„KOR”. Pod koniec 1980 r. liczba zatrzymań w tego typu sprawach uległa zwiększeniu.

Wśród zwiększających się ataków mediów oficjalnych na „siły antysocjalistyczne” oskarżanych o wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Polski, Leszek Moczulski, lider małej, nieoficjalnej grupy o charakterze narodowym, znanej jako Konfederacja Polski Niepodległej, 24 sierpnia został aresztowany i oskarżony o „zniesławienie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i jej organów” oraz o „uczestnictwo w organizacji wraz z podmiotami kryminalnymi”. Jego aresztowanie poprzedziła publikacja w RFN, w której udzielając wywiadu określił KPN jako partię opozycyjną. Jej celem miała być „suwerenna i niezależna Polska, wolna od władzy sowieckiej oraz od totalitarnej dyktatury Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej”. Dwaj inni członkowie KPN, Tadeusz Stański i Zygmunt Golawski, zostali aresztowaniu pod podobnymi zarzutami. Oskarżony został także Wojciech Ziembiński, członek ROPCiO.

20 listopada doszło do przeszukiwań policji w biurze Solidarności w Warszawie. Jan Narożniak, wolontariusz pracujący w drukarni biura, został aresztowany i oskarżony o naruszenie tajemnicy państwowej. Wcześniej znaleziono i powielono w biurze Solidarności dokument, pochodzący z biura Prokuratora Generalnego, w którym daje on wskazówki prokuraturom lokalnym, w sprawie postępowania wobec dysydentów. Wydaje się to potwierdzać wzorzec stosowanych represji w stosunku do działaczy, który wcześniej opisywała Amnesty International. 25 listopada Piotr Sapelo, pracownik centrum powielania dokumentów w Prokuraturze Generalnej, który wcześniej przekazał ten dokument Janowi Narożniakowi, sam został aresztowany pod podobnymi zarzutami. 24 listopada, po tym jak władze odmówiły Solidarności zwolnienia Jana Narożniaka, robotnicy zajęli fabrykę Ursus, koło Warszawy. 25 listopada zagrozili strajkiem generalnym, jeśli Jan Narożniak, Piotr Sapelo, Leszek Moczulski, Wojciech Ziembiński, Tadeusz Stański i Zygmunt Goławski nie zostaną zwolnieni. 26 listopada Amnesty International zaapelowała o ich uwolnienie i stwierdziła, iż mogą oni zostać uznani za więźniów sumienia. 27 listopada Jan Narożniak i Piotr Sapelo zostali warunkowo zwolnieni. Groźba strajku generalnego została oddalona.

W odpowiedzi na dalsze represje skierowane w stosunku do swoich członków, jak i działaczy ruchu na rzecz obrony praw człowieka i obywatela, w związku z naruszeniem postanowień gdańskich, Solidarność ogłosiła decyzję ustanowienia   Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania.

W grudniu trzej dalsi członkowie KPN zostali aresztowani i oskarżeni: Tadeusz Jandziszak z Wrocławia, Krzysztof Bzdyl z Krakowa i Jerzy Sychut ze Szczecina.

9 stycznia 1981 r. Amnesty International zaapelowało do Stanisława Kani, o uwolnienie 7 osób. Troskę Amnesty International budzi prawo, sposób w jaki zostali aresztowani, zatrzymani, sądzeni i skazani na więzienie za pokojowe korzystanie z przysługujących im praw człowieka.

24 stycznia inny członek KPN, Romuald Szeremietiew został aresztowany w Warszawie. 6 marca, członkom KPN, Leszek Moczulski, Romuald Szeremietiew, Tadeusz Stański i Tadeusz Jandziszak wskazano jako podstawę prawną zatrzymania artykuł 123 i 128 kodeksu karnego. Stanowi on, iż karze podlega ten „Kto mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części terytorium, obalenie przemocą ustroju lub osłabienie mocy obronnej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą do urzeczywistnienia tego celu”[1]. Amnesty International zakwalifikowała wszystkie 8 zatrzymanych osób jako więźniów sumienia. Amnesty International jest zaniepokojona również tym, iż mimo, że osoby te nie zostały jeszcze osądzone, to w oficjalnych wiadomościach podano, że członkowie KPN spiskowali w celu obalenia państwa. Dostępne informacje wskazują, że żaden z nich nie użył ani nie popierał użycia siły, a zostali aresztowani za wyrażenie swoich nieprzechylnych opinii pod adresem władz.

Amnesty International przyjęła z zadowoleniem zwolnienie 13 marca Wojciecha Ziembińskiego, po tym jak przeszedł zawał serca oraz 23 kwietnia uwolnienie Jerzego Sychuty. Obawy budzi fakt, iż wytoczone przeciw nim procesy są kontynuowane.

Amnesty International badała 6 przypadków osób skazanych za szpiegostwo. Oskarżonym odmówiono legalnych gwarancji bezpieczeństwa a rozprawy były filmowane.

Amnesty International w dalszym ciągu martwi wadliwe funkcjonowanie prawa w kwestii zatrzymań na czas śledztwa, w szczególności szerokie uprawnienia przyznane prokuraturze krajowej i policji oraz ograniczenia w dostępie przez podejrzanego do prawnika i rodziny przed skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. 3 lutego, Minister Sprawiedliwości, Jerzy Bafia, ogłosił, że Ministerstwo Sprawiedliwości pracowało nad nowelizacją prawa karnego. Kwestie, które szczególnie miano znowelizować dotyczyły wstępnych przesłuchań, czasowego zatrzymania, zasięgu oraz zastosowanie kary śmierci.

Kara śmierci została utrzymana, jednak w ciągu tego roku Amnesty International nie otrzymała żadnych informacji dotyczących orzeczonych wyroków kary śmierci czy dokonanych egzekucji.

Tłumaczenie: Ola Jackowska

[1] Igor Andrejew, Witold Świda, Władysław Wolter „Kodeks karny z komentarzem”; Wydawnictwa Prawnicze 1973; s. 392

Podoba Ci się to co robimy? Nasze działania są możliwe dzięki regularnym darowiznom od osób prywatnych. Włącz się! Możesz zmienić lub uratować ludzkie życie!
Pomagaj prowadzić działania edukacyjne
Pomagaj wpływać na zmianę prawa
Pomagaj wysyłać badaczy do stref kryzysu

Działaj teraz!

NIE dla rozlewu krwi w Iranie

Powiązane tematy

Powiązany temat

Polska: „Przyjechaliśmy tu, nie chcieli nas wpuścić”. Romowie z Ukrainy traktowani jak niechciani uchodźcy

Powiązany temat

Iran: Społeczność międzynarodowa musi pilnie podjąć odpowiednie kroki w obliczu brutalnego tłumienia demonstracji po śmierci Mahsy Amini

5371