S.O.S. Europo! Zawracanie migrantów na granicy grecko-tureckiej

Weronika Rokicka, koordynatorka kampanii Amnesty International, opisuje proceder zawracania migrantów i łamania ich praw przez grecką straż graniczną.

„Wypłynęliśmy o 23:15. To było pod koniec lutego 2013 roku. Nie udało nam się dotrzeć na wyspę. Dryfowaliśmy przez trzy i pół godziny, aż znalazła nas łódź greckiej policji. Wzięli nas na łódź i pobili. Zabrali nam pieniądze, telefony i ubrania. Wszystko co mieliśmy. Moją siostrę tak mocno pobili, że miała ślady na całym ciele. Byliśmy na greckiej łodzi przez 3 godziny. O 6. rano zabrali nas na tureckie wody – wyrzucili nas na łódź, którą przypłynęliśmy, przebili pokład nożami, zniszczyli silnik i zostawili nas na środku morza. Było nas razem 42 osoby, w tym trójka małych dzieci, moja bratanica i bratanek. Ale były też starsze dzieci. Zostawili nas na środku morza i odpłynęli.”

Wyspa Agathonisi, Grecja, migranci próbują wejść na statek straży granicznej. Podczas operacji straży dwóch handlarzy ludźmi zostało aresztowanych. © Giorgos Moutafis
Wyspa Agathonisi, Grecja, migranci próbują wejść na statek straży granicznej. Podczas operacji straży dwóch handlarzy ludźmi zostało aresztowanych. © Giorgos Moutafis

Opowiedział Amnesty International 17-letni Afgańczyk w kwietniu tego roku. Jego historia została opisana w raporcie „Zamknięta Europa. Łamanie praw człowieka na granicy grecko-tureckiej”. Łódź, którą płynęli zatonęła, a ich uratowały tureckie służby graniczne. Chłopak padł ofiarą nielegalnego procederu zawracania – nielegalnego i bardzo niebezpiecznego dla migrantów. Inną równie dramatyczną sytuację opisał migrant z Darfuru:

„Po raz pierwszy próbowałem dotrzeć do Grecji 25 grudnia 2012 roku z trzema mężczyznami, których poznałem w Stambule. Dotarliśmy do Orestiady i zostaliśmy złapani przez grecką policję. Zabrali nas na posterunek policji i umieścili nas w małej salce. Było tam już 7 innych osób. Wśród nas były dwie Nigeryjki. Reszta to byli mężczyźni. Trzymali nas około 14 godzin. Wydaje mi się, że jakoś po południu przynieśli nam wodę i chleb. Rzucili je na nas. To było wszystko, co dostaliśmy.

Około 21. policja zawiązała nam ręce z tyłu plastikową taśmą. Widziałem, jak wyrzucali nasze torby do śmietnika, a potem zabrali nas małym busem znowu nad rzekę. Czekały tam na nas dwie łodzie. Rozwiązali ręce jednej z kobiet, wyglądała, jakby źle się czuła. Wpędzili nas siłą na łodzie. Bałem się, że wpadnę do wody ze związanymi rękami. Powiedzieli, żebyśmy wysiedli na małej wysepce na środku rzeki, a potem odpłynęli. Nie rozwiązali nam rąk tylko zostawili nas na środku rzeki. Po 40 minutach turecka policja znalazła nas na wyspie.”

Zawracanie, w tym zawracanie grupowe, bez umożliwienia migrantowi starania się o status uchodźcy oraz bez indywidualnego zbadania, czy danej osobie będzie grozić łamanie praw człowieka w kraju, z którego przybyła, jest złamaniem praw człowieka.

Niestety zawracanie nie dotyczy jedynie osób, które płynął na łodziach do wybrzeży Grecji, ale także tych, którzy już złożyły wniosek o status uchodźcy i oczekują na decyzję. Jak opowiedział AI Sudańczyk, którego nasi badacze spotkali w Turcji:

„Mówiłem policjantom, że mam czerwoną kartę (potwierdzającą, że osoba stara się o status uchodźcy), że mam żonę i dziecko tutaj, ale oni uderzyli mnie w brzuch i wepchnęli mnie do autobusu. Było tam około 25 osób z Sudanu, Senegalu, Bangladeszu…Wieźli nas około 8 godzin. Potem zatrzymali nas w bardzo złym miejscu. O 1. nad ranem zabrali nas małymi samochodami nad rzekę, na granicy z Turcją. Błagałem ich, żeby nie odsyłali mnie do Turcji. Powiedziałem im, że mam dokumenty, że mam żonę i dziecko. Prosiłem, żeby sprawdzili w komputerze. Ale powiedzieli, żebym się zamknął.”

Historię tych trzech osób, ale i wiele innych, które spisali badacze AI potwierdzają, że na Morzu Śródziemnym trwa proceder zawracania, a życie migrantów jest w niebezpieczeństwie. W ciągu ostatnich 25 lat 18 tysięcy ludzi zginęło próbując dostać się do Europy. Konflikt w Syrii tylko zwiększa tę przerażającą statystykę.

Powstrzymajmy łamanie praw człowieka na granicach Europy. Podpisz petycję do greckiego Ministra Porządku Publicznego i Ochrony Obywatelskiej>>.

Dowiedz się więcej o migrantach i uchodźcach na granicach Europy na naszej interaktywnej mapie:

Podoba Ci się to co robimy? Nasze działania są możliwe dzięki regularnym darowiznom od osób prywatnych. Włącz się! Możesz zmienić lub uratować ludzkie życie!
Pomagaj prowadzić działania edukacyjne
Pomagaj wpływać na zmianę prawa
Pomagaj wysyłać badaczy do stref kryzysu

Działaj teraz!

Otwórzmy port dla uratowanych uchodźców!

Powiązane tematy

5456