Uchodźcoszczelna Europa – Amnesty International

Uchodźcoszczelna Europa

Ktoś kto myśli, że europejskich granic strzegą jedynie mury, zasieki i ogrodzenia jest w błędzie. Kamery termowizyjne i drony potrafią „wykryć” obecność uchodźców zanim ci dotrą do granicy. „Dobra współpraca” z Turcją sprawia, że nie mają oni szansy dotrzeć do niej w ogóle.<br /> <br /> Weronika Rokicka, koordynatorka kampanii Amnesty International Polska.

 

Granica Europy Fot. Amnesty International
Granica Europy Fot. Amnesty International

Europa żyje okopana jak nigdy wcześniej – postęp technologiczny objął także to, co nazywamy ochroną granic czy kontrolą migracji. Za pieniądze unijne i własne Bułgaria rozmieszcza na granicy z Turcją detektory, które alarmują o zbliżających się migrantach i uchodźcach. Porozumienie z tureckimi służbami polega na tym, że zanim jeszcze migrant postawi stopę na terytorium Unii Europejskiej, i „co gorsza” będzie miał szansę ubiegać się o nadanie statusu uchodźcy – możliwość, którą każde państwo jest zobowiązane zapewnić – zostaje złapany przez tureckich pograniczników. Jakże fałszywe są w tej sytuacji zapewnienia bułgarskich władz, przytaczane dzisiaj w artykule Gazety Wyborczej, według których każdy może starać się o ochronę, a mury pomagają jedynie walczyć z przemytnikami.

Państwa rekordziści wydają na sprzęt, mury, zasieki i zatrudnianie nowych ludzi miliony euro rocznie. Przy porównaniu wydatków na zabezpieczanie granic z tymi przeznaczonymi proces przyjmowania uchodźców najgorzej wypadają Grecja i Hiszpania. W przez ostatnie 6 lat Hiszpania dostała 289 milionów euro z Funduszu Granic Zewnętrznych. Jedynie 3% tej kwoty stanowiły fundusze na przyjmowanie uchodźców. W Grecji było to 10%. Drony kosztują więcej niż pomoc ludziom.

RÓŻNICE W WYDATKACH NA FUNDUSZ NA RZECZ UCHODŹCÓW I FUNDUSZ GRANIC ZEWNĘTRZNYCH W LATACH 2007-13. Materiały Amnesty International
RÓŻNICE W WYDATKACH NA FUNDUSZ NA RZECZ UCHODŹCÓW I FUNDUSZ GRANIC ZEWNĘTRZNYCH W LATACH 2007-13. Materiały Amnesty International

Może zmiana ta nie powinna szokować – postęp technologiczny i innowacyjność to przecież chluby europejskiej gospodarki. A dzięki tym milionom euro rocznie o cierpieniu milionów ludzi – ofiar reżimów i konfliktów zbrojnych – możemy słyszeć z bezpiecznego dystansu telewizji.

Przyzwyczajeni do spokoju, stabilizacji, wygody zamykamy się na świat, który jest inny – podróżujemy do bezpiecznych enklaw turystycznych i podziwiamy zabytki w krajach, gdzie masowo dochodzi do naruszeń praw człowieka. Egipt, Tajlandia, Chiny. Stać nas. Stać nas na stawianie zasieków z drutu kolczastego i technologii. Gdy jednak z tego innego świata uciekają ludzie, poszukujący bezpieczeństwa, zaczynamy liczyć każdy grosz. Usprawiedliwiamy się mówiąc, że „cierpimy” z powody kryzysu gospodarczego, a wciąż po cichu wydajemy miliony, by żyć w szczelnie zamkniętym raju. Za nasze pieniądze „brudną robotę” wykonają przecież Turcja czy Maroko.

Podpisz petycję, żeby zmienić europejską politykę wobec uchodźców >>>

Podoba Ci się to co robimy? Nasze działania są możliwe dzięki regularnym darowiznom od osób prywatnych. Włącz się! Możesz zmienić lub uratować ludzkie życie!
Pomagaj prowadzić działania edukacyjne
Pomagaj wpływać na zmianę prawa
Pomagaj wysyłać badaczy do stref kryzysu

Działaj teraz!

Nie dla poniżającej masowej detencji w polskich ośrodkach dla cudzoziemców!

Powiązane tematy

Powiązany temat

Polska: „Przyjechaliśmy tu, nie chcieli nas wpuścić”. Romowie z Ukrainy traktowani jak niechciani uchodźcy

Powiązany temat

Rosja: Ponad 1300 demonstrantów zatrzymanych po ogłoszeniu poboru wojskowego

5413