Zagrożona przyszłość dzieci w Czadzie – Amnesty International

Zagrożona przyszłość dzieci w Czadzie

Rysunek na murze zrobiony przez byłe dziecko-żołnierza, centrum Ndżameny, Czad, maj 2009.

Christian Mukosa, pracownik naukowy Amnesty International

Rawan ma tylko 13 lat, ale wygląda na dużo starszego. Nie miał nawet 11, kiedy zostawił swój dom i stał się dzieckiem-żołnierzem. Wraz z 40 innymi chłopcami, którzy rozmawiali z nami o swoich przeżyciach, jest żyjącym dowodem na wykorzystywanie w Czadzie dzieci-żołnierzy.

Dzieci wciąż są wykorzystywane przez wojsko i zbrojne grupy opozycji. W ostatnich latach tysiące zostały włączone w szeregi armii, gdy konflikt zbrojny pomiędzy armią Czadu i grupami rebeliantów się pogłębił. Dodatkowo sytuację zaostrzył konflikt w Darfurze o granicę sudańską.

Większość z rekrutowanych dzieci to chłopcy w wieku od 13 do 18 lat, ale niektórzy z nich mają tylko 10. Większość przechodzi przez szkolenie wojskowe, które uczy posługiwania się bronią. Wielu z nich bierze udział w walkach. Hazam, który miał 15 lat, gdy dołączył do grupy rebeliantów powiedział: „Najtrudniejszy był udział w walce. Wiele żołnierzy jest w moim wieku. Z buntu nie płynie żadna radość”.

Niektóre dzieci zostały siłą włączone w szeregi żołnierzy. Część mówi, że do pomszczenia zabójstw i szabrownictwa zostały zachęcone przez swoje środowisko. Wielu z nich podejmując tę decyzję, kierowało się skrajnym ubóstwem, brakiem szkół i pracy. Na przykład, Mahamane powiedział, że jego ojciec był w podeszłym wieku i nie mieli wystarczającej ilości pożywienia by przetrwać, dlatego w wieku 13 lat dołączył do zbrojnej grupy, aby pomóc matce i rodzinie.

Siły Zbrojne Czadu oficjalnie zaprzeczają rekrutacji i wykorzystywaniu dzieci, jednak Yasin został zrekrutowany przez żołnierzy rządowych pod koniec roku 2008. Miał wtedy 16 lat. Mieszkał w jednym z wielu obozów dla wysiedleńców we wschodnim Czadzie. Było to miejsce utraconych nadziei i rosnącej rozpaczy. Miejsce, w którym chłopcy byli szczególnie narażeni na żołnierzy grasujących w poszukiwaniu rekrutów. Mieszkaniec jednego z obozów, które odwiedziliśmy powiedział: „Tu mieszkają tylko starcy. Wszyscy młodzi chłopcy zostali zaciągnięci do armii”. Pod koniec 2010 roku młodzi chłopcy wciąż byli widziani w transportach wojskowych w Abéché we wschodnim Czadzie i nawet w stolicy Ndżamenie.

Pomimo wysiłków mających na celu demobilizację dzieci-żołnierzy oraz ich powtórne włączenie do życia cywilnego, programy te okazały się stronnicze, nieskuteczne i często zakłócane przez nieustanną przemoc. Niewiele dzieci, które były żołnierzami, otrzymały pomoc w rozpoczęciu nowego życia.

Sytuacja we wschodnim Czadzie jest bardzo niestabilna, a pod koniec grudnia 2010 roku na żądanie rządu siły pokojowe ONZ wycofały się z Czadu. Skrajne ubóstwo wciąż się utrzymuje i wiele zdemobilizowanych dzieci powraca do armii, gdyż szukają innych możliwości takich jak ponadpodstawowe wykształcenie lub zatrudnienie.

Rekrutacja i używanie dzieci, jako żołnierzy zostało powszechnie potępione, jako wstrętne i niemożliwe do zaakceptowania. Dzieci-żołnierze doświadczają urazu fizycznego, społecznego i psychologicznego. Rekrutacja i używanie dzieci, jako żołnierzy jest zbrodnią wojenną. Dla społeczności międzynarodowej sprawa ta jest na tyle poważna, że w przypadku państw, które nie są w stanie lub nie chcą osądzić osób odpowiedzialnych, interweniuje Międzynarodowy Trybunał Karny. Pomimo to, w zeszłym miesiącu prezydent Czadu, Idriss Deby Itno, zarządził amnestię dla przestępstw popełnionych przez członków zbrojnej opozycji. Oznacza to, że niezliczone przypadki wykorzystywania dzieci w działaniach wojennych nie zostaną ukarane.

Pomimo ciągle odnawianych obietnic ze strony rządu dzieci wciąż służą w armii. To skandaliczne wykorzystywanie dzieci nie może trwać dłużej.

Tłumaczyła: Agnieszka Knopik

Podoba Ci się to co robimy? Nasze działania są możliwe dzięki regularnym darowiznom od osób prywatnych. Włącz się! Możesz zmienić lub uratować ludzkie życie!
Pomagaj prowadzić działania edukacyjne
Pomagaj wpływać na zmianę prawa
Pomagaj wysyłać badaczy do stref kryzysu

Pomóż teraz!

Kwota może składać się jedynie z cyfr. Wartość musi być dodatnia
5564